Ceny transferowe

Wiele przedsiębiorstw, pomimo świadomości ciążącego na nich obowiązku sporządzenia dokumentacji cen transferowych (transfer pricing documentation – TPD) dla transakcji kontrolowanych, odkłada ten obowiązek „na później”. Podatnik świadomie podejmuje więc ryzyko związane z brakiem tej dokumentacji, licząc, że w bieżącym roku administracja podatkowa nie skontroluje jego transakcji z podmiotami powiązanymi. Poza tym, w wielu przypadkach sporządzenie wymaganej ustawami o podatku dochodowym dokumentacji wiązałoby się ze zleceniem jej podmiotowi trzeciemu – a to kosztuje. Może to być jednak pozorna oszczędność.

Podatnik dokonujący transakcji z podmiotami powiązanymi powinien mieć świadomość, że w przypadku zażądania dokumentacji cen transferowych przez organy podatkowe lub organy kontroli skarbowej, ma tylko 7 dni na jej przedłożenie. Co więcej, obowiązek dokumentacyjny dla danego roku podatkowego przedawnia się z upływem pięciu lat licząc od końca roku bilansowego – zatem, jeśli transakcje kontrolowane sięgają wielu lat wstecz, istnieje możliwość, że podatnik powinien posiadać dokumentacje aż za sześć lat. Co więcej, administracja podatkowa może zażądać takiej dokumentacji za każdy rok i dla każdej transakcji w tych sześciu latach. W takich przypadkach sporządzenie wszystkich dokumentacji w ciągu siedmiu dni może być niemożliwe, nawet jeśli przedsiębiorca zaangażuje istotne siły i środki. A brak dokumentacji, nawet podstawowej, zawierającej tylko elementy obligatoryjne wymienione w ustawach o podatku dochodowym, może kosztować przedsiębiorcę dużo więcej niż czas i koszt pracownika, który miałby ją wykonać lub wynagrodzenie podmiotu, któremu zlecono jej sporządzenie.

Najistotniejszą konsekwencją braku dokumentacji dla podatnika, jeśli warunki jego transakcji kontrolowanych nie odpowiadają rynkowym, a organ podatkowy lub kontroli skarbowej dokona w związku z tym doszacowania dochodu, jest opodatkowanie kwoty doszacowania sankcyjną stawką 50 procent. Jeśli wartość transakcji jest istotna, proporcjonalnie istotna może być wartość doszacowania i kwoty podatku wyliczonego z zastosowaniem sankcyjnej stawki.

Przykład: Podatnik nie posiada dokumentacji cen transferowych dla transakcji, z której dochód w bieżącym roku wyniósł 1 mln zł. W trakcie kontroli skarbowej, organ kontrolujący uznał, że warunki tej transakcji nie odpowiadają rynkowym i wyniku szacowania stwierdził, że dochód podatnika z tytułu tej transakcji powinien wynosić 1,5 mln zł. Wartość doszacowania wynosi więc 500 tys.

 

brak TPD

istnieje TPD, ale dochód doszacowano

dochód z transakcji

1 000 000

1 000 000

dochód z transakcji na warunkach rynkowych

1 500 000

1 500 000

wartość doszacowania

500 000

500 000

stawka podatku

50%

19%

kwota podatku do dopłaty

250 000

95 000

Jak widać, w powyższym przykładzie, brak dokumentacji cen transferowych „kosztował” podatnika o 155 tys. więcej niż gdyby jego dochód został doszacowany, w sytuacji posiadania przez niego dokumentacji cen transferowych.

Ryzyko doszacowania dochodu może być zminimalizowane, jeśli podatnik posiada dokumentację cen transferowych wzbogaconą o dodatkowe elementy tj. analizę porównywalności lub strategię gospodarczą, które dowodzą zawarcie transakcji na warunkach rynkowych. W obliczu ewentualnych sankcji, które obrazuje przykład, koszty sporządzenia dokumentacji wzbogaconej o analizę lub strategię mogą być relatywnie niewielkie w stosunku do wartości doszacowania i kwoty podatku.

Istotnym dla podatnika, z punktu widzenia potencjalnych oszczędności, jest więc nie tylko samo posiadanie dokumentacji cen transferowych, ale dokumentacji, która w największym możliwym zakresie optymalizuje ryzyko doszacowania dochodu.